);

Zwyczaje kierowców MZK

Czasami zwyczaje kierowców MZK są zaskakujące i dziwne. W dodatku łamiące przepisy ruchu drogowego, bo zatrzymywanie się na ulicy bez powodu jest niedozwolone.

Opole – ulica Piastowska

Gdy jeździ się dużo po mieście, nie tak rzadko można spotkać różne sytuacje, w których głównymi aktorami są autobusy MZK. Czasami jest to ewidentna wina kierowców, a czasami są oni zmuszani do określonych zachowań.

Przykładem zmuszania kierowców do dziwnych zachowań jest Plac Konstytucji 3 Maja, zwany Rondem. Gdy autobus rusza z przystanku usytuowanego przy kuratorium musi od razu z przystanku dostać się na lewoskręt w ulicę Sadowa. Robi to pod tak dużym kątem, że powstaje duże martwe pole w lusterku. Przez to czasem autobus „przygniata” auto będące na lewoskręcie, ale nie widoczne w lusterku autobusu.

Natomiast nazbyt często kierowcy autobusów mają w zwyczaju stania na przystankach bez zatok długie chwile. Nie przejmują się sznurem samochodów za nimi. Tak się dzieje na ulicy Piastowskiej, w okolicach skrzyżowania z ul. Korfantego.

Opole - ulica Piastowska

Opole – ulica Piastowska

Zupełnie niezrozumiała była sytuacja, jaka zdarzyła się we wtorek przed południem na ulicy Piastowskiej. Parę metrów przed skrzyżowaniem z ulicą Katedralną, kierująca zatrzymała autobus przegubowy i spokojnie czekała aż samochód wyjedzie z tejże ulicy. Uprzejmość posunięta do absurdu i łamiąca przepisy ruchu drogowego. To, że autobusem ustawiła się kolejka samochodów, to było nieważne dla kierującej.

Kierowca autobusu miejskiego, to niewątpliwie ciężki zawód. Jednak nie upoważnia to kierowców do łamania przepisów i nieliczenia się z innymi użytkownikami ruchu drogowego. Uważam, że niektóre zwyczaje kierowców MZK w Opolu należałoby zmienić.

Już niedługo ciekawe wydarzenie, bo zbliża się Festiwal Ksiażki.