);

Ulica 1 Maja nadal zamknięta

Ulica 1 Maja w Opolu jest jedną z głównych arterii Miasta. Zwłaszcza na odcinku pomiędzy ulicami Reymonta a Krakowską. Jej przedłużeniem jest ulica Korfantego. A to jeden z dwóch przejazdów na Zaodrze(nie licząc obwodnicy).

Ulica 1 maja na odcinku od Reymonta do Krakowskiej miała być zamknięta tylko przez wrzesień. Dziś jest 9 listopada, a ulica nadal rozkopana i nie widać końca prac.

Także dziś w Gazecie Wyborczej ukazał się krótki tekst, w którym poinformowano, że ulica będzie zamknięta jeszcze co najmniej przez miesiąc. Powodem są „niespodziewane problemy” z infrastrukturą podziemną.

Jak zawsze urzędasy ratuszowe tłumaczą się podziemnymi kablami. Nie ma remontu, aby na drodze terminowego zakończenia prac nie stanęła infrastruktura podziemna. Wszystko, czego tkną się opolskie urzędasy jest niweczone przez podstępne kable, kanalizację, czy też inne podziemne cholerstwo.

Opole - dworzec autobusowy

No i trzeba toczyć „regularne bitwy” z tym podziemnym wrogiem. A wróg ten jest tak sprytny, że nie ma go w dokumentach, jakie mają urzędasy. A może jest w dokumentach, tylko matoły z Ratusza nie potrafią ich odczytać?

Jak można zawierać z firmami remontowymi umowy na wykonanie prac i jak je można wycenić, skoro nie dysponuje się pełną dokumentacją???!!!  Efektem takiego niefrasobliwego postępowania są opóźnienia i dopłaty za nadprogramowe prace.

Dezorganizacja ruchu w Opolu.

O dezorganizacji ruchu w mieście trudno nie wspomnieć, bo urzędasów mało to obchodzi. Siedzą za biurkami i wszystko mają gdzieś! Dam przykłady. Na skrzyżowaniu Armii Krajowej i Duboisa stoi tabliczka informująca, że kilkaset metrów dalej nie ma przejścia. Już jest dawno nieaktualna. Informowałem o tym MZD, ale urzędasy mają to w nosie.

Kolejnym przykładem głupoty urzędasów są znaki wzajemnie sobie przeczące na ulicy Armii Krajowej na odcinku wzdłuż garaży policyjnych. Najpierw stoi znak zakazujący postoju i zatrzymywania się, a kilkanaście metrów dalej jest znak informacyjny o parkingu. Też o tym informowałem, z takim samym skutkiem, czyli żadnym,

Informowałem również, że pojazdy z budowy parkingo – dworca nanoszą na chodnik od strony Armii Krajowej nawożą błoto z budowy. Piesi muszą chodzić po tym błocie. Urzędasy mają to w nosie, choć powinni wymagać od wykonawcy czyszczenia chodnika na bieżąco.

Kolejny przykład głupoty urzędasów to cykl świateł na skrzyżowaniu Katowicka – 1 Maja. Wielokrotnie pisałem, że cykl zielonego światła na ulicy Katowickiej od strony Armii Krajowej jest zbyt krótki(10 sek), co powoduje duże korki. Zwłaszcza teraz jest to odczuwalne, bo auta objeżdżają zamknięty odcinek 1 Maja. Urzędasy mają to w dupie, bo to nie oni stoją w korkach.

Jaki pan, taki kram

Niestety urzędasy są tacy, bo pozwala im na to szanowny pan A. Wiśniewski. To on za nich odpowiada. W dodatku to on dał zgodę na rozpoczęcie remontów w kilku newralgicznych miejscach. To powoduje ogromne korki, gdziekolwiek by nie chciano by się ruszyć. Doszło do takiego kuriozum, że są objazdy objazdów.

Proponuję panu Wiśniewskiemu posłuchać, co myślą o nim Opolanie. Takie działanie nie można nazwać inaczej, jak debilizmem. Gdyby przynajmniej pilnowano terminów zakończenia prac i nie utrudniano poruszania się poprzez idiotycznie krótką zmianę świateł!!!

Dopiero teraz zakończono budowę miejsca przesiadkowego Opole – Zachód. Oczywiście też prace się przedłużyły. Robotnicy kończą prace na skrzyżowaniu ulic Ozimskiej i Katowickiej. Zamiast zrobić tam rondo, na które jest miejsce, to wymieniono asfalt i chodniki. W dodatku chodnik od strony Izby Rzemieślniczej zalano marnej jakości asfaltem. Wygląda to okropnie. Chyba się spieszono, bo ten remont trwał również o wiele za długo. Podobnie, jak wymiana chodnika na ulicy Katowickiej pomiędzy Armii Krajowej, a 1 Maja.

Jednym słowem mamy w Opolu urzędników matołów na czele których Arkadiusz Wiśniewski, facet bez wyobraźni, który zakorkował Opole na wiele miesięcy!!!