);

Siano w głowie

Już parokrotnie pisałem o szkodliwości zbyt częstego koszenia traw. Piszą o tym ekolodzy i naukowcy zajmujący się stosunkami wodnymi w glebie. Urzędnicy w Opolu są mądrzejsi!

Siano w głowie zamiast mózgów i siano w butach muszą mieć opolscy urzędnicy, bo nic do nich nie trafia. Uporu mogą im pozazdrościć osły. Nie trafia żadne tłumaczenie ekologów, naukowców, zwykłych ludzi. ONI BĘDĄ KOSIĆ I JUŻ!!!

Dziś widziałem koszenie traw na Bolko i przy Młynówce. Ślady świeżego koszenia widziałem też w Parku Nadodrzańskim. W tym ostatnim miejscu dobrze widoczna jest różnica traw skoszonych i nieskoszonych.

Słoma w głowie
Koszenie traw nad Młynówką

Opole, jak każde miejsce w Polsce jest coraz bardziej suche, bo jesteśmy krajem suchym. Nie potrafimy też wody gromadzić, bo do tego potrzebni są mądrzy rządzący, a takich brak obecnie. Tym bardziej lokalnie powinniśmy robić wszystko, aby wodę zatrzymywać. Jednym ze sposobów jest właśnie bardzo ograniczone koszenie traw, bo wtedy wilgoć zostaje zatrzymana w glebie. PO prostu długa trawa zasłania glebę przed słońcem. A trawa krótka nie chroni gleby i ta wysycha szybko.

Wysuszanie Opola

To powinno wiedzieć dziecko ze szkoły podstawowej. Niestety do nierozgarniętych urzędników to nie trafia. Nie dość, że wycinają drzewa, betonują wszystkie place i deptaki, to uwzięli się na wykaszanie traw.

Wspomniałem o koszeniu dziś łąki w parku na Bolko. To już któreś z rzędu koszenie. Nie wiem, co dziś koszono, bo trawa tam była krótka. W dodatku ciężki ciągnik robił koleiny, bo ziemia po ostatnich opadach była rozmiękła. Widoczne jest to na zdjęciu poniżej.

Słoma w głowie
koszenie ziemi, bo trawa za krótka

Ten ośli upór urzędników wygląda mi na chęć dawania pieniędzy za wszelką cenę firmie, która dokonuje wykaszania. Ponadto urzędnicy działają wbrew apelom swojego przełożonego, czyli Prezydenta A. Wiśniewskiego, który apelował o niewykaszanie trawników.

Kiedy w końcu zaczniemy dbać o wodę, której mamy coraz mniej?! Czy musi braknąć wody w kranach, aby zadufani w sobie urzędnicy zaczęli dbać o wodę? Deszczówkę, na przykład, powinna łapać każda spółdzielnia mieszkaniowa i każda wspólnota. Tak też powinien robić każdy właściciel domu. Potem podlewać swoje ogrody, czy działki wodą z deszczu, a nie z kranu.

Słoma w głowie
Róznica pomiędzy skoszoną, a nieskoszoną trawą w Parku Nadodrzańskim

To są proste rzeczy, ale dla ludzi myślących, a nie dla tych, co mają siano w głowie i którzy nie są w stanie przewidzieć przyszłości. A wystarczy przypomnieć sobie zeszłe lato. Wystarczy poczytać o znikających całych jeziorach na Pojezierzu Gnieźnieńskim, aby zrozumieć, że susza jest faktem, a nie mitem. Tak samo, jak zmiany klimatyczne.

Ludzi potrafią tylko płakać, jak im nawałnica, czy trąba powietrzna zniszczy zabudowania, lub wezbrana rzeczka zaleje dom. Jednak nikt już nie pomyśli, skąd takie gwałtowne zjawiska atmosferyczne się biorą i co ja mogę zrobić, aby zatrzymać zmiany klimatyczne. WŁAŚNIE NA PRZYKŁAD NIE MUSZĘ WYKASZAĆ TRAWNIKÓW CO TYDZIEŃ!!!

Siano w głowie można mieć, ale to doprowadzi do zagłady ludzkości!