);

Policja dobra, czy zła?

Policja jest formacją, która powinna dbać o porządek konstytucyjny w państwie i ochraniać obywateli przed przestępcami. Powinna być apolityczna, czyli nie powinni nią kierować ani politycy, ani funkcjonariusze zależni od nich.

Policja w Polsce miała i dobre karty i złe. Przedwojenna Policja(tak zwana granatowa – od koloru mundurów) była na usługach najpierw reżimu piłsudczyków, a potem Niemców hitlerowskich podczas okupacji Polski.

Policja

Po wojnie powstała milicja obywatelska, która była z kolei na usługach reżimu komunistycznego. W dodatku była połączona z policją polityczną, czyli UB, a potem SB(Służba bezpieczeństwa). Ten fakt znacznie obniżał jej notowania w społeczeństwie.

Po 1989 roku milicja przekształciła się w Policję i rozłączono ją z policją polityczną. Części funkcjonariuszy podziękowano za współpracę, a część została. Było to dobre posunięcie, bo w ten sposób nie zrobiono dziury pokoleniowej. Inaczej mówiąc miał kto uczyć tych, którzy dopiero zaczynali stawiać pierwsze kroki w służbie.

Sam byłem policjantem i służyłem częściowo przed, a częściowo po 1989 roku. Znam więc tamte czasy z autopsji. Znam też ten zawód. Zajmowałem się sprawami kryminalnymi i przez pewien czas byłem zakonspirowanym policjantem. Przeszedłem też różne szczeble. Rozpoczynałem od stopnia szeregowca i zwykłego policjanta, a skończyłem na stopniu odpowiadającemu majorowi w wojsku i na stanowisku naczelnika wydziału.

Mogę więc powiedzieć, że znam dobrze mechanizmy rządzące Policją. Po 1989 roku odbudowywaliśmy zaufanie społeczne do Policji i stawaliśmy się pomału policją posługującą się nowoczesnymi środkami technicznymi. Nie wszystko było na medal, ale szło to w dobrym kierunku. Poszczególne rządy nie wykorzystywały Policji do celów politycznych, a społeczeństwo coraz bardziej nam ufało, bo byliśmy profesjonalną Policją.

Policja przed i po 2015 roku

Niestety przyszedł rok 2015, a w raz nim pis – partia populistów, ludzi niekompetentnych, czyli jednym słowem debili. Ministrem Spraw Wewnętrznych stał się sługus kaczyńskiego – błaszczak, zwany płaszczakiem. Pojęcia nie miał o tym co robił, ale za to wplątywał policję w polityczne działania. Na czele Policji postawiono ostatniego komendanta wojewódzkiego z czasów PO, którego nie zdążono wywalić z hukiem. Po prostu się zorientowano, że wszyscy, którzy znają się na robocie policyjnej zostali wyrzuceni.

Nowy Komendant Główny z wdzięczności zaczął się wysługiwać ministrom spraw wewnętrznych, którzy są politykami pis-u. W dodatku dopuścił do obsadzania stanowisk kierowniczych przez miernoty policyjne, a to się przełożyło na obniżenie morale policjantów. Zdarzał się przypadek śmierci zatrzymanego w wyniku użycia np. paralizatora, cały komisariat zamienił się w katownię zatrzymanych. Policjanci byli wykorzystywani do ochrony domu wiceministra spraw wewnętrznych lub do cięcia konfetti, które potem zrzucano na uroczystości z udziałem tegoż wiceministra.

Policja brała udział jako przebierańcy z uroczystościach religijnych. Ponadto policjanci, którzy mieli odpowiedni staż służby – uciekali na emeryturę, aby nie brać udziału w szopce stworzonej przez pis. I w ten sposób powstała dziura pokoleniowa, której uniknięto przy przemianie ustrojowej. Dlatego też młodzi policjanci, którym obniżono kryteria przyjęć są mało kompetentni i popełniają mnóstwo elementarnych błędów. To się przekłada na coraz gorszą opinię o kompetencjach Policji.

Policja niekompetentna i pełna karierowiczów

Gdy rządzi taka formacja jak pis, to do głosu w każdej grupie społecznej dochodzą ludzie niekompetentni i karierowicze. Są oni rządni władzy i pieniędzy. Teraz policją (przez małe „p”) rządzą tacy ludzie. Wystarczy wymienić jej komendanta – j. Szymczyka, czy rzeczników prasowych – sylwestra marczaka i mariusza ciarkę.

To przykłady karierowiczów i osób niekompetentnych. Obu rzeczników nazywanie policjantami, to ujma na honorze policji. Nie mają pojęcia o robocie policyjnej, a w dodatku kłamią, bo znajomość prawa jest słaba wśród społeczeństwa. Komendant powinien być już dawno zdymisjonowany i postawiony przed sądem za brak nadzoru i dopuszczanie do łamania prawa przez podległych funkcjonariuszy (np. bicie demonstrujących pałkami teleskopowymi przez policjantów z AT).

Policja jest w tej chwili zdominowana albo przez karierowiczów, albo przez nieudolnych funkcjonariuszy. Ludzi, którzy znają swoją pracę są w mniejszości i w dodatku boją się przeciwstawiać się swoim niekompetentnym dowódcom. Dopóki pis nie zostanie odsunięty od władzy i karierowicze nie utracą swojego mecenatu – Policja będzie toczyła się w dół po równi pochyłej.

Osobiście , po zmianie władzy – oby jak najszybciej – zwolniłbym wszystkich karierowiczów i postawił przed sądem. Dodatkowo odebrałbym wszelkie stopnie i stanowiska, a okres w którym wysługiwali się pisowi uznałbym za nieskładkowy. To byłoby nauczka dla tych, którym przyszłoby kiedykolwiek do głowy zeszmacić się. Nie może być tak, aby taka miernota policyjna jak ciarka dosłużył się stopnia inspektora w ciągu kilku lat!!! Nie powinno tak być, aby oddziały prewencji zamieniały się w stado oszalałych debili!!! I dlatego powinni być wyrzuceni z Policji.