);

Most im. Ireny Sendlerowej

Most im. Ireny Sendlerowej to przeprawa pomiędzy Wyspą Pasieka a Wyspą Bolko. Jest bardzo uczęszczany przez Opolan, bo łączy dwa parki: Nadodrzański na Pasiece i Miejski na Bolko.

Most został ostatnio poddany remontowi, który oprócz konserwacji miał na celu jego rozbudowę, bo był za ciasny. Zwłaszcza w weekendy był tłumnie użytkowany przez pieszych, rolkarzy i rowerzystów. To stwarzało potencjalne zagrożenie dla użytkowników, bo było naprawdę ciasno.

Opole-most im. I. Sendlerowej

Władze miasta postanowiły odświeżyć budowlę oraz ją poszerzyć o dwie boczne kładki dla pieszych. W założeniu miało to rozdzielić ruch pieszych od rowerowego. I to był dobry pomysł, wpływający na bezpieczeństwo poruszających się po moście ludzi.

Opole-most im. I. Sendlerowej

Tu podkreśliłbym słowo „był”, bo jakiś „wulkan intelektu” z Wydziału Infrastruktury Technicznej i Gospodarki Komunalnej UM wymyślił, aby nie rozdzielać ruchu pieszego od rowerowego!

Po to wydano setki tysięcy złotych na budowę kładek po obu stronach przeprawy, aby poruszali się nimi piesi i byli bezpieczniejsi, aby teraz jeden idiotyczny pomysł urzędasów ze wspomnianego wydziału pod wodzą niezastąpionej Pani Naczelnik Agnieszki zniszczył całą ideę.

Przed remontem mostu rozpisywano się o takim pomyśle ruchu na moście. I był to – jak już pisałem – dobry pomysł. Obecne rozwiązanie powoduje większe niebezpieczeństwo dla pieszych, bo rowery jeżdżą po szerokiej ścieżce szybko. Będzie też dochodziło do kłótni pomiędzy pieszymi a rowerzystami.

Kolejny idiotyczny pomysł tych samych kiepsko myślących urzędników jest oznakowanie alejki na Bolko odchodzącej w prawo od mostu, jako ścieżki rowerowej, czyli bez prawa wstępu na nią pieszych.

Ludzie tam chodzili i będą chodzić, choćby po to, aby wałem dojść albo do Parku 800-lecia lub do Mostu Piastowskiego. Każdy wypadek na tej ścieżce będzie winą pieszego, ale przyczyna będzie po stronie urzędników, którzy wymyślają nieżyciowe rozwiązania!

Opole-most im. I. Sendlerowej

Kolejny przykład głupoty

I na koniec przedstawię jeszcze jeden obrazek: w dniu 21 września br firma, która wykonywała remont porządkuje teren wokół mostu. W ramach tego pracownicy zerwali kostkę na alejce prowadzącej z mostu do Parku Nadodrzańskiego. Odcinek zerwania to 2-3 metry, a więc niedużo, ale uniemożliwia to poruszanie się tą alejką. 21.09 przy ścieżce stał jeden robotnik oparty o balustradę i …zajęty był swoim smarfonem. 22.09 kostka nadal była zerwana, ale stało opartych o balustradę już 4-ch robotników. Nic nie robili. Pytam się, gdzie jest nadzór inwestorski? Ten kawałek alejki naprawdę utrudnia poruszanie się z Parku na most, ale urzędnicy mają to gdzieś.

Opole-most im. I. Sendlerowej

Przedstawiłem kolejny smutny obraz urzędniczej niekompetencji i po prostu głupoty. Dowodzi on też, że nie wszyscy nadają się do pełnienia kierowniczych stanowisk, bo wykazują się pychą, a nie myśleniem empatycznym. To nie jedyny niestety przykład, także poza Opolem.