);

Autokomis

Autokomis do sklep, z reguły na świeżym powietrzu, gdzie można sprzedać lub kupić używane samochody. Komisy zaczęły powstawać po przemianie ustrojowej. Wtedy stał się możliwy import używanych aut oraz ludzie zaczęli mieć finansowe możliwości ich zakupu.

Autokomis, czyli sklep z używanymi samochodami, tak jak każdy sklep powinien być prowadzony uczciwie, z poszanowaniem klienta. Szanowanie klienta to gwarancja dobrej renomy, bo zadowolony klient sam będzie polecał sklep z którego jest zadowolony. Niestety nie zawsze tak jest i wtedy zaczynają się niesnaski.

Opowiem jedną historię, niestety bez dobrej puenty. Opiszę to w pierwszej osobie, bo tak jest łatwiej. Postanowiłem sprzedać samochód z roku, który kupiłem w roku 2004 w salonie. Był dobrze utrzymany, bo od nowości był serwisowany – po prostu dbaliśmy o niego. Oprócz kompletu kół z oponami zimowymi, był komplet kół z oponami letnimi. Samochód był też doposażony w halogeny i inne drobne części.

Autokomis – pierwszy kontakt

Dałem ogłoszenie w popularnym portalu. Dość szybko zjawiło się dwóch zainteresowanych, ale nie doszło do transakcji. Jako trzeci odezwał się sms-em znany w Opolu komis, który reklamuje się jako rzetelny i pewny partner. Po rozmowie telefonicznej podjechałem samochodem do komisu. Tam ustaliliśmy z pracownicą komisu, że zostawię samochód. W kolejny dzień właściciel komisu zadzwonić, czy zdecyduje się na odkupienie samochodu.

Na drugi dzień nikt się nie odzywał, więc ja zadzwoniłem. Pracownica komisu powiedziała, że komis może odkupić ode mnie samochód za…tu padła kwota. Jednak uzgodniliśmy – za namową pracownicy – aby jeszcze poczekać z transakcją, bo może się trafić klient, który da więcej za samochód.

Niestety klient się nie trafił i po tygodniu zadzwoniłem. Chciałem sfinalizować sprzedaż samochodu, bo były mi potrzebne pieniądze. Wtedy przez telefon usłyszałem, że „szef postanowił nie odkupywać samochodu”. Nie podano mi przyczyny zmiany decyzji. Samochód odebrałem z komisu. Podczas odbioru powiedziałem pracownicy spokojnym głosem, że uważam ich za niesolidną i nierzetelną firmę, bo oszukali mnie. Dodałem, że liczyłem na pieniądze ze sprzedaży i je wliczałem w moje zasoby potrzebne do innego zakupu, a szef okazał się nieuczciwy.

Autokomis – adwokat pracownicy

Do rozmowy wtrącił się jakiś mężczyzna z obsługi komisu i powiedział, że chciałem ich oszukać, bo w samochodzie trzeba wymienić parę części, więc zakup jest nieopłacalny. Powiedział m.in. że są wycieki ze skrzyni biegów. Na mój argument, że każda francuska skrzynia biegów po roku eksploatacji ma małe wycieki usłyszałem: „ja się na tym nie znam”.

Powiedziałem również, że mogę zrozumieć, że uznali, iż trzeba wymienić części, ale mnie chodzi o złożoną obietnicę, której nikt im nie kazał składać. Tym bardziej, że przez okres pobytu samochodu w komisie jego stan techniczny się nie zmienił, więc był taki sam w momencie złożenia obietnicy odkupienia samochodu. Pracownik stwierdził, że wszystko jest ok. i każdy zostanie przy swoim zdaniu.

Zgodziłem się z tym argumentem i dodałem, że opiszę mój przypadek, aby ostrzec innych przed nierzetelnością tego komisu. Pracownik powiedział, abym uważam, bo „to działa w dwie strony”. Było to ewidentne straszenie.

Autokomis – dziwne emaile

Niestety bardzo szybko na emaila dostałem dwa emaile, w których anonimowi autorzy piszą, że w internecie biega filmik z mojego karygodnego zachowania w komisie. Autorzy nie podali ani linku do filmu, ani więcej się nie odezwali, mimo że im odpisałem z prośbą o link i podpis oraz dałem propozycję spotkania.

Nie wiem kto napisał do mnie emaile, ale były one przedłużeniem ostrzeżenia przez pracownika, że działa to w dwie strony. Oczywiście dysponuję opisanymi emailami. Nie natrafiłem na filmik, o którym pisali tchórzliwi autorzy emaili, ale jeżeli taki filmik jest w sieci, to dopuszczono się upublicznienia mojego wizerunku bez mojej zgody, a to jest przestępstwo.

Samochód sprzedałem w innym komisie, a w trakcie transakcji opowiedziałem o nierzetelności znanego w Opolu komisu. Rozmówca stwierdził, że nie jestem pierwszym, który trafia na dziwne metody właścicieli komisu, a nawet oświadczył, że sporo ludzi ma żal o nieuczciwość tamtego komisu.

Tak jak zaznaczyłem na początku – nie będzie pozytywnej puenty. Pozostał żal i rozgoryczenie, że niektórzy ludzie chcą innych oszukiwać i im się to udaje. Niestety nastały czasy, które sprzyjają takim zachowaniom.